Zima zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią pojawią się pytania wielu kierowców o kwestie eksploatacji samochodów elektrycznych i wpływ niskich temperatur na możliwość korzystania z pojazdów. Chłodniejsze miesiące nie stanowią jednak bariery dla efektywnej i komfortowej jazdy elektrykami – nowoczesne technologie, przemyślane rozwiązania konstrukcyjne i coraz lepsza infrastruktura sprawiają, że auta na prąd mogą być efektywnie wykorzystywane nawet zimą. Marka CUPRA przypomina jednak, że kluczem jest świadomość kierowców i właściwe podejście do eksploatacji pojazdu.

Elektryzująca jazda w każdych warunkach

Chłodniejsze warunki rzeczywiście mogą mieć wpływ na baterię i ogólne zużycie energii – reakcje chemiczne w ogniwach litowo-jonowych wówczas spowalniają, co przekłada się na zasięg czy wydajność procesu ładowania. Nie oznacza to jednak, że zimą elektryki stają się mniej praktyczne. Istnieją bowiem rozwiązania technologiczne, które z powodzeniem mitygują te trudności – jak pokazują badania, aż 83 % użytkowników pojazdów elektrycznych zadeklarowało, iż zimą korzysta ze swojego auta dokładnie w taki sam sposób, jak w pozostałej części roku. Warunki pogodowe nie muszą więc wpływać na możliwość użytkowania pojazdu – należy jednak pamiętać o kilku kluczowych wskazówkach, które zapewnią jego efektywną, komfortową eksploatację.  

By w pełni wykorzystać możliwości elektryka zimą, warto zadbać o parkowanie i ładowanie w garażu lub pod zadaszeniem. Ogranicza to wychładzanie się pojazdu oraz samej baterii, a to z kolei oznacza stabilniejsze osiągi i krótszy czas ładowania. W modelach elektrycznych CUPRA (np. Born) na pokładzie znajduje się także funkcja wstępnego podgrzewania kabiny i akumulatora – rozwiązanie, które pozwala na start samochodu z optymalną temperaturą pracy wpływając pozytywnie na komfort jazdy zimą, ale przede wszystkim – znacząco poprawiając efektywność ładowania oraz wydajność napędu. 

Warto pamiętać, że nowoczesne systemy zarządzania baterią (BMS) i układy termiczne skutecznie minimalizują wpływ niskich temperatur na sprawność akumulatora. W praktyce oznacza to, że warto podłączać auto do ładowarki na noc — wówczas proces ładowania rozpoczyna się, gdy bateria jest jeszcze ciepła, co poprawia ogólną efektywność. Zaleca się także unikanie długiego postoju przy całkowitym rozładowaniu akumulatora. 

Planowanie czasu i momentu ładowania łatwiejsze niż kiedykolwiek

Marka CUPRA oferuje także właścicielom samochodów elektrycznych pakiet usług CUPRA Connect, który pozwala w kilka chwil zaplanować trasę przejazdu wraz ze wskazaniem dostępnych ładowarek i to w sposób, który uwzględnia preferowany poziom naładowania akumulatora. Jeśli kierowca zdecyduje, że nie chce rozładowywać baterii do poziomu niższego niż 30%, nawigacja opracuje taką propozycję trasy, która będzie odpowiadać takim wymaganiom. Przy codziennej eksploatacji utrzymanie poziomu naładowania akumulatora w przedziale 30-80% pozwala wydłużyć jego żywotność. 

Dodatkowym elementem, często pomijanym podczas eksploatacji samochodów zimą jest dbanie o właściwe ciśnienie w oponach. Przy niskich temperaturach spada ono szybciej, zwiększając opory toczenia i zużycie energii. Regularna kontrola ciśnienia oraz wybór wysokiej jakości opon zimowych mają kluczowe znaczenie dla przyczepności i bezpieczeństwa.

Z okazji Święta Niepodległości na torze w Kamieniu Śląskim odbędzie się historyczny, pierwszy w Polsce 24-godzinny wyścig samochodowy. W barwach powołanego przez członków Porsche Club Poland zespołu 88 Racing by AutoDusza wystąpi Przyjaciel Porsche, znany kompozytor Radzimir JIMEK Dębski. Samochodem bezpieczeństwa będzie Taycan Turbo S Cross Turismo. 

Takiego wyścigu jeszcze w historii polskiego motorsportu nie było. Blisko 40 kierowców zmierzy się w trwającej całą dobę rywalizacji na torze Silesia Ring w Kamieniu Śląskim. Projekt jest rozwinięciem ubiegłorocznej imprezy z okazji Święta Niepodległości, kiedy to kierowcy startowali w wyścigu endurance trwającym 11 godzin.

Na torze, który pełni też rolę Porsche Experience Center w Polsce, pojawi się także załoga utworzona przez członków Porsche Club Poland. Zwycięstwo w ubiegłym roku stawia 88 Racing Team by AutoDusza w roli faworytów tegorocznej rywalizacji. 10 kierowców zmieniać się będzie za kierownicami trzech samochodów – Porsche 718 Cayman R, Porsche 718 Cayman GT4 Clubsport MR oraz Porsche 718 Cayman (987). O triumf powalczą: Jarosław Rokicki, Michał Guzy, Dariusz Nieruszewicz, Artur Grabiec, Wojciech Kaczmarczyk, Zbigniew Koleżyński, Tomasz Sąciński, Rafał Dusza, Piotr Sielicki i Radzimir Dębski.
a
Ten ostatni, znany pod pseudonimem JIMEK, to światowej sławy kompozytor, współpracujący m.in. z Beyoncé czy Snoop Doggiem. Wielki miłośnik motoryzacji i marki Porsche (zwłaszcza modelu Porsche 928) jest od lat posiadaczem licencji wyścigowej i ma na koncie już kilka sukcesów. M.in. w 2019 r. gościnnie wziął udział w poznańskiej rundzie Porsche Sprint Challenge Central Europe i zwyciężył w swojej klasie.

Jestem bardzo szczęśliwy, że kultura wyścigowa w Polsce tak pięknie się rozwija i dumny z organizatorów, że podjęli się takiego zadania jak zrobienie 24-godzinnego wyścigu”, mówi JIMEK. „Władanie wyścigówką można porównać do gry na instrumencie. W dyrygowaniu też bardzo dużo się dzieje, jest do przetworzenia bardzo dużo informacji naraz. W tym natłoku walczy się o każdy detal. Na scenie przez pierwsze 15 minut mózg skupia się na realizacji tysiąca zadań na raz. Aż po mniej więcej kwadransie już się o tym w ogóle nie myśli i wpada się w stan medytacyjno-lotny. I tak samo jest na torze”, dodaje kompozytor



24h Silesia Ring wystartuje w poniedziałek 10 listopada o godz. 16 i zakończy się następnego dnia. Dla kibiców organizatorzy przewidzieli mnóstwo atrakcji dodatkowych, m.in. zwiedzanie hangaru sąsiadującego z torem lotniska i – w zależności od warunków pogodowych – loty samolotem, strefę kina samochodowego, uczestnictwo w turnieju golfowym czy aktywności na strzelnicy. Wstęp do strefy dla kibiców jest bezpłatny.

SV-7GX to nowy model wśród średniej pojemności jednośladów z Hamamatsu. Suzuki, które zaprezentowano podczas targów w Mediolanie, jest wszechstronne jak przystało na dwukołowego „crossovera”, a przy tym ten premierowy jednoślad zachowuje charakter oraz osiągi legendarnego SV650 z silnikiem V-Twin.

SV-7GX, oparty na sprawdzonej platformie, dziedziczy także wiele cech modelu „adventure” V-Strom 650XT. Oferuje wyjątkowy miks sportowej zwinności, smukłą konstrukcję, komfort w prowadzeniu na różnych nawierzchniach oraz zaawansowane systemy wspomagające kierowcę — ten motocykl jest dla każdego, zarówno dla początkujących jak i tych z doświadczeniem. Nowe Suzuki to motocykl-crossover z 17-calowymi kołami i oponami do jazdy szosowej (zapewniają precyzyjne, dynamiczne prowadzenie). Siedzi się na nim w pozycji wyprostowanej, stabilnie. Koncepcja nowego Suzuki czerpie z potrzeb szerokiej grupy użytkowników — od osób wybierających swoją pierwszą maszynę o większej pojemności, po doświadczonych entuzjastów jednośladów poszukujących modelu lżejszego i bardziej zwinnego.

Nowe Suzuki napędza silnik V-twin, o pojemności 645 cm³ i kącie rozwarcia cylindrów 90° (moc 54 kW), który jest znany z płynnego, a zarazem dynamicznego oddawania mocy, przyjaznej charakterystyki oraz legendarnej niezawodności. Suzuki dopracowało tę konstrukcję, czego dowodem jest ponad pół miliona sprzedanych motocykli i ich produkcja prowadzona od ponad dwóch dekad.
W nowym SV-7GX udoskonalono silnik, wprowadzając m.in. elektroniczne sterowanie przepustnicami (ride-by-wire), trzy tryby jazdy, system kontroli trakcji oraz standardowo dwukierunkowy quickshifter, co właścicielowi premierowego Suzuki gwarantuje dynamikę zarówno w ruchu miejskim, jak i wygodę na krętych, górskich drogach. Suzuki, które 4 listopada 2025 roku zaprezentowano w Mediolanie, przeszło szereg testów w tunelu aerodynamicznym – dlatego nowy model otrzymał m.in. zestaw owiewek, szybę regulowaną w 3 pozycjach oraz (dostępne w standardzie) osłony dłoni, co zwiększa komfort w zmiennych warunkach pogodowych.

Przyjazna ergonomia
Nisko zamontowana kanapa (795 mm), kompaktowe rozmiary, położenie kierownicy oraz fakt, że w środkowej części, tuż za zbiornikiem położony jest airbox sprawia, że nowy motocykl jest stosunkowo wąski. Ułatwia to zajęcie miejsca i stabilne podparcie w razie zatrzymania. Lekka, a zarazem sztywna rama gwarantuje stabilność i wygodę jazdy na różnych nawierzchniach. Z myślą o funkcjonalności i wszechstronności SV-7GX na co dzień motocykl wyposażono w zintegrowany tylny bagażnik, pełne oświetlenie LED oraz kolorowy wyświetlacz TFT, do którego bez problemu można podłączyć smartfon oraz nawigację „zakręt po zakręcie”.  

Systemy wspomagające
W nowym SV-7GX silnik współpracuje z nowoczesną elektroniką i licznymi systemami, które wspomagają kierowcę (w tym Suzuki Drive Mode Selector/SDMS – umożliwia wybór jednego z 3 trybów jazdy dopasowanych do warunków na drodze, potrzeb oraz wymagań kierowcy czy dynamiki, Suzuki Traction Control System (STCS) – kontrolę trakcji z różnymi poziomami ustawień, dwukierunkowym quickshifterem umożliwiającym zmianę biegów bez użycia sprzęgła, systemem Low RPM Assist ułatwiającym płynne ruszanie oraz manewrowanie na niskich prędkościach czy elektronicznym sterowaniem przepustnic).


Podwozie i układ hamulcowy   

Lekka, rurowa rama kratownicowa ze stali zapewnia optymalną sztywność, niski środek ciężkości oraz smukłą sylwetkę, co przekłada się na zwinne i przewidywalne prowadzenie. Mocny wahacz rurowy o przekroju owalnym gwarantuje z kolei sztywność skrętną i precyzyjne prowadzenie tylnego koła oraz stabilność przy obciążeniu bagażem lub w jeździe z pasażerem. Widelec teleskopowy o średnicy 41 mm zapewnia responsywne tłumienie i komfort na zróżnicowanych nawierzchniach (skok ). W tylnym zawieszeniu (skok 129 mm) zastosowano jednotłoczkowy amortyzator tylnego zawieszenia, w którym wstępna regulacja napięcia sprężyny ma 7 stopni. W układzie hamulcowym z przodu Suzuki ma podwójne pływające tarcze o średnicy 290 mm z czterotłoczkowymi zaciskami. Z tyłu zaś jest 240-milimetrowa tarcza. Mocne i progresywne hamowanie wspiera oczywiście system ABS. Motocykl otrzymał nowe felgi z lekkich stopów (10 ramienne) z oponami „sportowo-turystycznymi” Pirelli Angel GT II (120/70ZR17 przód; 160/60ZR17 tył) gwarantującymi przyczepność, stabilność w czasie jazdy oraz odpowiednią trwałość.


Oświetlenie i wyposażenie
Kompaktowe światła LED typ